Sam tworzysz sobie piekło…

13138984_1006699689407769_6389007009426941925_n

Jeśli odczuwasz gniew i chcesz zmienić swoje działanie, to co zrobisz? Stłumisz gniew i pokażesz fałszywą twarz; będziesz musiał nosić maskę. Jeśli odczuwasz pragnienie seksualne, co zrobisz, żeby to zmienić? Możesz złożyć ślubowanie celibatu, możesz udawać, ale w głębi wulkan wrze. Siedzisz na wulkanie, który w każdej chwili może wybuchnąć. Będziesz nieustannie drżał, ciągle przestraszony, zalękniony.
Nie obserwowałeś tak zwanych ludzi religijnych? Stale się boją – boją się piekła – i stale próbują jakoś dostać się do nieba. Ale nie wiedzą, czym jest niebo; nie zakosztowali go. Jeśli zmieniasz swoją świadomość, niebo pojawia się w tobie – wcale nie idziesz do nieba. Nikt nigdy nie poszedł do nieba i nikt nigdy nie poszedł do piekła. Niech to będzie ustalone raz na zawsze: niebo przychodzi do ciebie, piekło przychodzi do ciebie – to zależy od ciebie. Cokolwiek wzywasz, to przychodzi.
Jeśli zmienia się twoja istota, nagle stajesz się dostępny dla nieba – niebo zstępuje na ciebie. Jeśli twoja istota się nie zmienia, jesteś w konflikcie, wymuszasz coś, czego nie ma. Stajesz się fałszywy, bardziej fałszywy i jeszcze bardziej fałszywy. Stajesz się dwiema osobami, stajesz się schizofreniczny, rozdzielony… Pokazujesz coś, a jesteś czymś innym. Mówisz coś, a nigdy tego nie robisz; robisz coś innego. Ciągle grasz ze sobą w chowanego. W takim stanie niepokój, udręka są czymś naturalnym ~ właśnie to jest piekło.

Osho, Doświadczanie tantry

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress