Gdy budzi się teraz….i ważne staje się nieważne… (fragment: część 1)

k,NzQ2NjA5MTUsNDg5ODQwNjQ=,f,SaskideBrauwPirelli2_Nu_big

gdy budzi się teraz…i ważne staje się nieważne…

Fale łapczywie i bezwstydnie oblizywały jej smukłe, jakże teraz zmęczone stopy. Leżała wyczerpana na mokrym piasku, który wyciągał z niej resztki jeszcze wczoraj nieujawnionego bólu i cierpienia. Leżała tak od wczoraj, czekając na obecne jutro czy może jutrzejsze dzisiaj. Leżała całkiem bez czucia, nie mając marzeń i oczekiwań, nie pamiętając przeszłych zdarzeń. Leżała, pochłonięta odgłosem tych bliskich i tych dalszych fal. Wszystko, co do tej pory zdawało jej się ważne, teraz uleciało niczym nitki babiego lata, porwane pierwszym jesiennym, jeszcze niewprawnym wiatrem. Nic, co miało znaczenie wcześniej, nie było ważne teraz. Nic, co miało mieć znaczenie później, nie było teraz istotne. Wspomnienia się odbarwiły, marzenia poblakły, potrzeby umknęły. Była całkiem zdana na teraz.
Wiatr niepostrzeżenie przyniósł zapachy tętniącego wokół niej życia, które wkradało się z każdej strony i obwieszczało się wszędzie i wobec wszystkiego. Jej ciało, budziło się i choć było jeszcze sztywne, poruszyło się niemrawo i ociężale. Dłonią dotknęła policzka, by zetrzeć krople wody. W ustach poczuła smak słodkiej soli czy może słonej słodyczy. Słońce swoim ciepłem i światłem przygarnęło ją do życia i niedbale otuliło jej zmęczone, wyczerpane ciało….

fragment: gdy budzi się teraz…,autor Idawer Weronika Wer

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress